„Będziesz szczęśliwy, jeśli masz czas na to, co nie daje pieniędzy,

jeśli słyszysz jeszcze śpiew ptaków, dostrzegasz jeszcze kwiaty, drzewa i gwiazdy na niebie

i potrafisz jeszcze jak dziecko wszystkiemu się dziwić.”

Phil Bosmans

sobota, 8 kwietnia 2017

"Starocie"

Dziś z samego rano zaczęłam wiosenne porządki. Przy tej okazji poszperałam troszkę w swoich "gratach" i znalazłam wiele zapomnianych już "staroci". Muszę przyznać, że przez ostatnie lata dużo się ich uzbierało...
Oto kilka z nich:



 Płaskorzeźbę kobiety z liściem oraz kota wykonałam już dobre dwadzieścia lat temu... Jeszcze w czasach liceum :P


Poniższy obraz namalowałam w 2002 roku. Mam do niego sentyment i do tej pory wisi u mnie w domu. ;)



Malunki na szkle powstały w wyniku inspiracji kaflami z Czudeckiego zamku.






Miło jest czasem powspominać stare czasy... :)

Pamiątka na wyjąkową okazję

Dzień dobry, postanowiłam wykorzystać wiosenne promienie słońca i uwiecznić kilka moich najnowszych robótek, którymi chciałabym się z Wami podzielić.
Pierwsza z nich to Aniołek Aleksandra, obrazek wykonany na uroczystość Chrztu Świętego. Druga to ikona Świętej Kingi, którą zapragnęła podarować babcia swojej wnuczce z okazji Komunii Świętej. Ja osobiście uważam, że takie prezenty to wspaniałe pamiątki na całe życie. 
A Wy jak sądzicie? Warto pomyśleć o takim upominku ? 

Zapraszam do oglądania :)



 

 


sobota, 27 sierpnia 2016

Prezent na rocznicę ślubu

 
"W pewnym sensie małżeństwo przypomina solidny złoty zegarek dziedziczony od pokoleń. Patrzy się na niego i się go po prostu ma, ale można mieć też zwyczajny, kupiony za 20 dolarów zegarek kwarcowy, zrobiony z gumy i plastiku, który nie wymaga ani czyszczenia, ani przechowywania w specjalny sposób, a przecież chodzi rewelacyjnie. Taką złotą piękność trzeba codziennie nakręcać, regulować, a raz po raz zanosić do zegarmistrza, żeby przeczyścił mechanizm... Taki piękny zegarek to oczywiście rzadkość, ale przecież gumowy i tak chodzi lepiej, nie wymagając przy tym żadnego zachodu. Kłopot z zegarkiem dwudziestodolarowym polega na tym, że pewnego dnia po prostu przestaje działać. Można go wówczas tylko wyrzucić i kupić nowy."
                                                            Jonathan Carroll


Filiżanki jako pomysł na rocznicę ślubu. Co sądzicie?  :-)










piątek, 24 czerwca 2016

Dzwonek, ostróżka i róża

Kocham kwiaty i uwielbiam je malować. Tym razem wybrałam  kolorowe dzwonki, pachnące róże oraz ostróżkę. 

Nazwa Delphinium (ostróżka) pochodzi od greckiego słowa "delphi", co oznacza "delfin", bowiem młode pąki ostróżek przed otwarciem przypominają kształtem delfiny.

Wszystkie te kwiaty posiadam w swoim mini ogródku, a pielęgnacja ich sprawia mi mnóstwo satysfakcji.











A tu propozycja wyjątkowego prezentu na 50-lecie ślubu :)









czwartek, 16 czerwca 2016

Czerwcowe inspiracje


Och jak ten czas szybko leci...

Po dłuższej nieobecności w końcu znalazłam chwilkę aby coś nowego dodać. Obiecuję, że się poprawię
 i nadgonię troszkę z nowinkami :)  
Zacznę lekko i skromnie od wiosennego zestawu porcelany, który powstał z wyniku inspiracji zaczerpniętych z natury...  



        



  
  
  



      

     


piątek, 17 października 2014

Wesele w kolorze słońca

Państwo młodzi radośni i energiczni, za kolor przewodni swojego wesela wybrali słoneczny żółty.
Pomysł na prezent zrodził się błyskawicznie. Zamysł był prosty.  Często na weselu państwo młodzi „wędrują” po sali i mają problem ze znalezieniem swojego „szkła” ;)
 Stworzyłyśmy zestaw kieliszków podpisanych imieniem  i ozdobionych odpowiednim kolorem. Takie szkiełka wszędzie były rozpoznawalne.

 Odpowiednio ozdobione kieliszki do wody, szampana i wódki oraz filiżanki zapakowane w słodki koszyczek stworzyły niepowtarzalny prezent – niespodziankę. 













wtorek, 30 września 2014

Anioł dla przyjaciela


„Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać.”                                          
                                                                                             Antoine de Saint-Exupéry


Potrzebny był wyjątkowy prezent dla dawno niewidzianego przyjaciela... Wybrałyśmy anioła.
Niezwykle skromny, serdeczny, dobry... Jak osoba do której powędrował. Miał przypominać, że każdy prawdziwy przyjaciel ma na tej ziemi misję anioła...że  nasze dobre myśli i słowa są ponad tysiącami dzielących nas kilometrów i latami bez możliwości spotkania...
Uzupełnieniem była filiżanka w polne kwiaty.
                                                                    „bo najpiękniejsze są polskie kwiaty...”